Jak będę duży to zostanę reżyserem. Ale nie będę kręcił byle jakich filmów, które po prostu są dobre. Będę reżyserem filmów kultowych!

Moje dzieła będą zagmatwane do granic możliwości, nic z niczego nie będzie wynikało, będą trudne w odbiorze poprzez zastosowanie braku logiki i masy najróżniejszych symboli: od chrześcijaństwa, przez buddyzm i hinduizm a na new age skończywszy. Na twarzach aktorów nie zobaczymy uśmiechu, nie zobaczymy w sumie niczego poza zmarszczonym czołem, będziemy natomiast świadkami głębokich z dupy duszy wyssanych przemyśleń dotyczących życia, śmierci, narkotyków, radości, istnienia, bólu, przyjaźni i czego tylko dusza (ta, z której przemyślenia zostały wyssane) zapragnie. Wszystko to oczywiście wyartykułowane głosem cichym i ponurym jak w katakumbach podczas pogrzebu dziecka, choć pod koniec główny bohater – rzecz jasna – wykrzyczy swój ból i pretensje wobec kosmosu/absolutu/losu.

Muzyka w moich filmach będzie podniosła, ale za to psychodeliczna (na pewno będzie ograniczać się do czterech dźwięków na krzyż) przy wtórze orkiestry – coś a’la Lux Aetherna z Requiem for a dream, rozumicie…

Filmy te, kultowe podkreślę, będą kierowane do każdego, kto choć trochę ceni sobie twórczość Paulo Coelho i słucha muzyki indie, choć szeroko pojętym alternativem też nie pogardzi (o dubstepie nawet nie wspomnę!). Niech nikt nawet nie próbuje otworzyć paczki czipsów podczas seansu! Moje filmy nie będą oglądane w rozrywkowej atmosferze. Będą natomiast cenione i chwalone przez miłośników undergroundu, niespełnionych poetów, wielbicieli tekstów Comy i studentów kulturoznawstwa i europeistyki. Krótko mówiąc: nie dla plebsu!

A niech mi który powie, że filmu nie zrozumiał, rozczarował się nim czy po prostu mu się nie podobał! Od razu przez fanów zostanie obrzucony obelgami i wyzwiskami, że kretyn, głąb i że nie mają czasu tłumaczyć mu o co chodziło a tak w ogóle film miał drugie dno, ba! wiele drugich den.

Oczywiście nie będę chciał za żaden film otrzymać Oscara (w końcu moje filmy nie będą dla plebsu…). Wystarczy mi natomiast to, że będą stały na jednej półce z Requiem dla snu, Źródłem, Revolverem, Przerwaną lekcją muzyki czy Mechaniczną pomarańczą.

Categories: Społeczeństwo

Leave a Reply