Większość internautów tak bardzo poczuła się rewolucjonistami, że zatraciła poczucie rzeczywistości. Wszelkie informacje, które mają chociażby ździebko wspólnego z ACTA czy szeroko pojętą cenzurą łykają jak młode pelikany odstawiając krytycyzm na bok.

Kiedy wczoraj w godzinach popołudniowo-wieczornych strony rządowe zaczęły walić się jak domy w Czeczenii polskie internety (szczególnie “polskie” Facebook i Twitter) nie potrafiły ogłosić tego bez użycia słów “Anonymous” czy “DDoS”. Jak się jednak okazało awaria stron nie zaczęła się od DDoS-a a Anonimowi nie mieli z tym nic wspólnego. Ale informacja poszła w eter a gawiedź dalej swoje…

Nie dalej niż godzinę temu internet znowu obiegła “szokująca” wiadomość – oto na blogu Kasi Tusk pojawiła się taka informacja:

Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że www.makelifeasier.pl nie jest adresem prowadzącym do bloga córy premiera. Prawidłową domeną jest www.makelifeeasier.pl. Niby jedno “E”, ale naprawdę robi wrażenie. Naprawdę wiele osób dało się na to złapać (na samym początku byłem w gronie “nabranych”), jednak mamy do czynienia ze zwykłym trollingiem (choć uroczym).

Sprzeciw wobec ACTA to naprawdę dobra sprawa, ale – jak w przypadku każdej sprawy – należy zachować resztki rozumu i krytycznego podejścia. Tłum walczący o swoje prawa naprawdę może zrobić wiele dobrego, jednak kiedy przemieni się w motłoch to może tylko i wyłącznie zaszkodzić swojej sprawie.

AKTUALIZACJA: 22.01.2012, godz. 18:47
Ledwo skończyłem pisać ten tekst a już WPROST wyrwał się do wypisywania głupot.

AKTUALIZACJA: 22.01.2012, godz. 18:56
MMSilesia też zaczyna bełkotać.

Categories: Społeczeństwo

Leave a Reply