Wszystkie znaki na niebie, ziemi, galeriach handlowych i internecie wskazują na to, że mamy dzisiaj Walentynki. Nienawidziciele będą nienawidzić tego święta dając – w bardzo oryginalny sposób – do zrozumienia na Facebooku, że “walą tynki”, że “święto murarzy”. Inni natomiast będą pełnili funkcję strażnika oczywistości (zwanego Kapitanem Oczywistość) i na każdym kroku będą przypominali, że św. Walenty jest patronem osób chorych psychicznie (ergo zakochani są chorzy psychicznie, hihihihihihi, jak śmiesznie, ubaw po pachy, hohohoho, hahahaha… nie!). Mnie osobiście to zwisa czy ktoś ten dzień spędzi z tandetnym lizakiem w kształcie serca w dłoni czy też będzie innym tego lizaka (który właśnie urósł do miana metafory) obrzydzał. Ja po prostu przedstawię 10 swoich ulubionych piosenek traktujących o miłości. Kolejność nie ma znaczenia.

New Life M – Zakochałam się na 100%

Rzadko o tym czy piosenka mi się podoba decyduje tekst. Zazwyczaj kiedy muzyka jest dobra to nawet tandetny tekst mi nie przeszkadza (dlatego, mimo wszystko, zdarza mi się od czasu do czasu słuchać Comy), ale tutaj słowa są na naprawdę wielki plus.

Ania Szarmach i Kuba Badach – Zanim się spotkają

Jedna z naprawdę moich ulubionych. Dwa genialne głosy, bardzo przyjemna melodia, która snuje się bez zbędnego nadęcia. Ogólnie delikatność tego kawałka daje mi namiastkę nieba. No i mam z nim naprawdę miłe wspomnienia, kiedy to wstawałem w środku nocy, by publicznymi środkami komunikacji miejskiej przejechać pół Śląska tylko po to, żeby przez kilka godzin widzieć się z moją Agnieszką.

Michał Rudaś – Będziesz tam

Aż dziw mnie bierze, że autor (naczelny śpiewak wszystkich muzycznych programów w Polsce) płyty tak gównianej, że aż uszy szczypią, potrafił nagrać kawałek, którego non stop słuchałem przez blisko tydzień. Tekst nie zachwyca (ale nie musi, jak już ustaliliśmy), ale muzyka… Głos chłopak też ma bardzo dobry.

Anita Lipnicka – Ostatni list

Pierwsza (i dużo lepsza) wersja piosenki napisanej przez Edytę Bartosiewicz, którą (z innym tekstem) wykonywała Edyta Górniak.

Kasia Kowalska – To był sen

Naprawdę przyjemna muzyka. Za Kasią Kowalską nie przepadam.

Scott Stapp – Broken

Pozostałość po gimnazjalnej fascynacji zespołem Creed. Scott Stapp daje ciągle radę, ale już praktycznie nie słucham jego twórczości.

Faith Hill – There you’ll be

Dobry soundtrack z beznadziejnego filmu, w którym grał Ben Affleck i jakiś typ z diastemą.

Glen Hansard i Marketa Irglova – Falling slowly

Przepiękny utwór z filmu, który pokochałem (zanim go zobaczyłem) za sprawą ścieżki dźwiękowej. Zresztą cały soundtrack tutaj mógłbym wrzucić.

Romeo i Julia (Studio Buffo) – Twych oczu blask

Piosenka, przez którą chciałem zagrać Romea w muscialu :)

Joni Mitchel – Both sides now

Brak mi słów. Po prostu się rozpływam…

 

 

Categories: Moim zdaniem

5 Responses so far.

  1. To ja jeszcze dorzucę od siebie stary kawałek Dziejby Leśnej pod tytułem “A ja bez Ciebie…”: http://www.youtube.com/watch?v=ut4fmw45MGM

  2. A – i oczywiście “Piosenka zauroczonego” Starego Dobrego Małżeństwa: http://www.youtube.com/watch?v=D1VB1FZOiWQ ;)

  3. Czeko pisze:

    Mam tu 3 faworytki, nie umiem jednak wybrać tej jednej ulubionej. Piękne te piosenki!

  4. Ochmanochman pisze:

    Dorzuciłbym jeszcze Lifehouse-Everything i Alter Bridge-In Loving Memory, a tak to poza drugą od góry piosenką jest ok.

Leave a Reply